Znajdujesz się tutaj: rzecznikpodatnikow.pl > Zarabianie i oszczędzanie > Oszczędzanie w trakcie studiów

Jaka będzie przyszłość polskiego sektora bankowego?

Bardzo dużo mówi się ostatnio o tym, jakie skutki dla branży szeroko rozumianych pożyczek oraz kredytów będzie miał niedawny kryzys ekonomiczny, który, mimo dość niedługiego czasu swojego działania, zdołał potężnie wpłynąć na międzynarodową sytuację w wielu różnych dziedzinach naszej rzeczywistości. Jest rzeczą powszechnie wiadomą, że ów kryzys praktycznie zmusił rządy wielu największych państw, a w szczególności Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, do udzielenia bankom gigantycznych pożyczek oraz innego rodzaju świadczeń, bez których w owej dziedzinie niewątpliwie doszło by albo do poważnego „tąpnięcia“ albo wręcz do swego rodzaju załamania, którego skutki mogłyby być naprawdę tragiczne.

Niedawno przeszła pierwsza fala owego kryzysu ekonomicznego, a rozmaici fachowcy i specjaliści już teraz wieszczą i zapowiadają, że prędzej czy później nadejdzie fala następna, najpewniej znacznie groźniejsza i znacznie bardziej niszczycielska od fali pierwszej. Jaka więc mogłaby być, w takim wypadku, przyszłość dziedziny spraw takich, jak szeroko rozumiane pożyczki oraz kredyty? Z jednej strony liczne i, wydawałoby się, zupełnie wiarygodne źródła informują nas o tym, że rządy wszystkich najważniejszych państw, nauczone doświadczeniami z czasów pierwszej fali kryzysu, wzmożyły szeroko rozumianą kontrolę i wydoskonaliły różne mechanizmy kontrolne do tego stopnia, że załamanie się sektora bankowego wydaje się dziś rzeczą bardzo mało prawdopodobną. Z drugiej strony, ci sami lub niemal ci sami fachowcy zupełnie otwarcie twierdzą, że tak naprawdę nijak nie jesteśmy zdolni, aby chociaż w miarę dokładnie oszacować moc przewidywanej następnej fali kryzysu, co, w oczywisty sposób, stawia wszystkie nasze dogmaty i założenia pod dużym znakiem zapytania.

Widzimy więc, że sprawa jest niezwykle skomplikowana, i że tak naprawdę to chyba nie ma tutaj jakichś recept czy tez, które wykazywałyby odpowiednio wysoki stopień pewności oraz precyzji. Pozostaje nam więc jedynie uważna obserwacja wciąż zmieniającego się stanu rzeczy.

Zostaw odpowiedź

Musisz być zalogowany żeby zostawić komentarz.